#deinfluencing

Socialmedia kreują nienaturalny obraz konsumenta. Wpędzają nas w przekonanie, że nasza wartość zależy od tego ile i czego kupimy. Od 100 ubrań z Shein, po błyszczyk do ust za 400zł. Życie influensera toczy się dookoła rzeczy. I to mnie bardzo przytłacza.

Moje życie nie toczy się dookoła rzeczy od lat. Widamo, czasami tak. Czasami coś mi się zamarzy, coś chcę, ale zawsze musi to być coś, co będzie praktyczne. Oczywiście nie oznacza to, że nigdy nie wydaję pieniędzy na rzeczy, których żałuję. Jednak udaje mi się tego unikać co raz częściej. I niestety- unikanie rzeczy jest zawsze następstwem unikania Instagrama, a zwłaszcza TikToka.

Wydaje mi się, że tu nawet nie chodzi o oglądanie dziesiątek filmów spod znaku kup TO (Dyson za 800zł) lub TAMTO (30 koszulek z Temu za 200zł, BTW po co komuś 30 koszulek). Największy problem to spustoszenie w naszych mózgach, które sieje przerzucanie 80 filmików w 15 minut.

W 15 minut można wysłuchać połowy ciekawego podcastu, zdrzemnąć się z medytacją Yoga Nidra, przeczytać ciekawy i wartościowy artykuł, przyszykować sobie zdrowy i tani posiłek do pracy. Rzeczy, o których wielu z nas mówi, że nie ma na nie czasu. Może warto się zastanowić, czy 15 minut na szykowaniu sałatki do pracy jest lepsze niż 15 minut na TikTok?

Pozbawiamy się możliwości skupienia, a rozproszony mózg traci zdolność oceny i sensownego wyboru. Tu nie chodzi tylko o oglądanie filmów z #antihaul czy #deinfluencing właśnie. Chodzi o świadome rezygnowanie z konsumpcji takich treści. To trochę śmieszne gdy jakiś film mówi nam czego nie potrzebujemy. Gdyby nie taki kontent, nawet byśmy nie wiedzieli, że niektóre rzeczy istnieją, co dopiero mówić o myśleniu czy powinno się je kupić, czy nie.

Szczerze wierzę, a właściwie to przekonuję się na sobie od lat, że trud tworzenia życia, w którym wszystko co nas otacza, wszystko co wybraliśmy, jest dla nas przyjemnością, a przynajmniej nie budzi negatywnych emocji, to najbardziej opłacalny trud jaki można podjąć. Nie namawiam nikogo do odczuwania radości z powodu posiadanej pasty do zębów, warto jednak posiadać taką która chociaż nam smakuje. To są takie mini dyskomforty, na które nie powinniśmy sobie pozwalać.

Jestem za to w stanie stracić dużo czasu i energii na namawianie każdego do świadomego życia. I to na prawdę zaczyna się od odpowiedzi na pytanie czy lubię kubek, w którym piję kawę, i czy ta kawa mi smakuje?

 #minimalizm #prostezycie #skromnosc #oszczednosc #jakoszczedzac #selfcare #troska #pieniadze #wydatki #nadmiar #jakogarnaczycie #frugal #frugallife #niekupuje #selflove #zdrowiepsychiczne


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#prostezycie

#jakoszczedzac